niedziela, 1 lutego 2026

Braen Wade

 Braen Wade

Wiek: 22 (185 cm)

Pochodzenie: atlantyk


c4b68939749a036d6adbfea56a2fcafe.jpg (736×1104)


AVvXsEhB-Y-UMXXpXZljzEuBX3yZEo1z6FRUJ4A3UmMuJf2MeRMX_Atn4lkNQr1nxi0ocLNR5ZiKUoKZFjnoP1YlZSNKpw24n1shbXdf7wRON-0k7xGrDz9lmXD2U6nDVCugliLHLmU76VMp_1Tmocqhc7QwU2ouiUNCSDSFYfFUBXQg_bb4051C5hq_ZiLk8zE (1200×1600)

191cd600ec567f5e2160bffa77bf19c1.jpg (1080×1350)



d6p59pq-384c360a-c32f-4575-9a3f-442f653c3760.jpg (1408×1322)

6b619912-fd62-46f8-99c9-c1710282aa29_36310277-92e5-48fc-acdd-9b6969e54481.webp (800×1200)


merman_54_by_melisand3_dh37zwv-pre.jpg (893×895)





WYGLĄD

Braen z twarzy jest dość smukły, jedynie jego policzki są lekko okrąglejsze. Oczy są koloru piwno-zielonego, a w głębinach, gdzie zazwyczaj lubi przebywać, wydają się fioletowo-fluorescencyjne. Nad nimi wiszą jego brwi, które prawie zawsze układają się w kształt, jakby wiecznie miał o coś pretensje, bądź nad czymś się zamyślał. Ma usta stworzone do uśmiechu, lecz tego nie lubi robić, przez reakcje innych na jego zęby (są szpiczaste i ostre, jak u rekina), chyba że nosi akurat swoje specjalne nakładki.

Jego ciało to smukły posąg, wymuskany ciągłym smaganiem wodnego żywiołu. Dzięki oporowi wody wyrobił sobie siłę, którą na lądzie może zrobić wrażenie. Tak wyrobił sobie również przeciętną dla jego gatunku muskułę, ale nadzwyczajną, a zarazem niepozorną, dla człowieka. Niestety tego nie można powiedzieć o sprawności, bo ta na lądzie kuleje. Dlatego stara się jak najwięcej ćwiczyć swoje ludzkie ciało w sportach lądowych.

Gdzie na lądzie ma 1m 85, w wodzie sięga do długości 3 metrów (liczone do samego czubka ogona). Ma włosy w kolorze rubinowej czerwieni. Te idealnie komponują się z porcelanową bielą jego skóry i czerwono-fioletowymi odcieniami jego łusek.

Oprócz ogona, po przemianie w wodzie jego uszy i dłonie również ulegają zmianom. Uszy przemieniają się w skrzelopłetwy, a między palcami wyrasta mu błona. Normalnie na co dzień ma ostre pazurki, które nie ulegają zmianie na lądzie, i musi je notorycznie piłować.


CHARAKTER

Dla tych, którzy go nie znają, wydaje się skrytym w sobie chłopakiem. Gdyby nie to, że jego przyrodnie rodzeństwo go ciągle gdzieś ze sobą szlaja, to byłby samotnikiem. Od pustych pogawędek woli dobrą książkę o magii i kilka manekinów jako ofiary jego zaklęć. Nie można o nim powiedzieć, że jest spokojny, o nie. W tym przypadku, gdy się go bliżej pozna, okazuje się, że jest wygadany, w czym nie jest zawsze elokwentny, za to owszem jest żartobliwy i przylepny. Z tym ostatnim tak dosłownie. Potrafi, nawet sam tego nie zauważając, dotykać innych pod byle pretekstem. Często to wkurza i dostaje upominajkę w ramię od rodzeństwa.

MOC

Powiadają, że syreny mają uwodzicielski śpiew... To prawda. Dlatego surowo im się zabrania ćwiczenia głosu i występowania w chórkach. Braen nie jest od tego żadnym wyjątkiem, choć jego moc jest nieco słaba, właśnie przez owe zakazy i to, że od dziecka nikt go nie uczył. Poza tym, jak każda syrena, kontroluje żywioł wody. Decyduje, gdzie ma iść, skąd i w jakim stanie skupienia.

Oprócz mocy typowych dla swojej rasy, chętnie uczy się magii i czarodziejstwa. To dzięki zaklęciom może chodzić po lądzie i stąd pragnie to doskonalić w kierunku bardziej łączącym go z fauną i florą lądu.

HISTORIA

Urodził się na dzikich wodach morza atlantyckiego w "stadzie" migrujących syren dwukolorowych. Był najmłodszy z dwunastki rodzeństwa. Najbardziej był przywiązany do najstarszej siostry, która go po części wychowywała, gdy matka wypływała na polowania. Niestety ich sielskie życie nie trwało wiecznie, bo pewnego dnia wpadli na teren nielegalnych łowisk kłusowników. Złowili ich. Jego siostra nie przeżyła tego, a on został przetransportowany na ląd, gdzie trafił na czarny rynek. Tam spod noża uratował go Anioł Wade, demon (o ironio), który swe grzechy próbował zmyć poprzez czynienie dobra. Adoptował go wraz z dwoma innymi chłopcami: syrenkiem złocistym Parysem i żarłaczem Marlonem. On ich wychował jak własne dzieci (a ma, oprócz nich, własne dzieci, dokładniej piątkę) i nauczył podstaw magii.

Mimo, że Braen dostał od Anioła wiedzę, zasoby i namiastkę rodzicielskiej miłości, ten wciąż niósł w swoim sercu ból z owego dnia, kiedy stracił swoją prawdziwą rodzinę. Poprzysiągł sobie, że gdy nadarzy się okazja, zemści się na tych, którzy zbierają żniwa na jego rasie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Od Braen'a

 - Nie zrobiłem tego, by się komuś przypodobać - mruknął - Chciałem im pomóc z własnej woli. - Och, jaki szlachetny duet mi się tu trafił - ...